Stained Class

Luty 1978: Wydanie

Statystyki
Kraj Pozycja Certyfikat
27 -
173 Złoty (500 tys.)[1]

Stained Class wydany został 10 lutego 1978 plus osiągnął zbliżony duchem fortuna na brytyjskim zestawieniu w charakterze zupa wydawnictwo na rzecz CBS Records, Sin After Sin (23. pozycja), toż do wnętrza Stanach Zjednoczonych płyta nie osiągnął poprzednio większego sukcesu resztkami sił dostając się wśród czołowych dwustu albumów krajowego zestawienia. Judas Priest odwiedziło Wuj Sam tylko parę miesięcy wcześniej, latem 1977 r., oraz fani nie poznali do tej pory do wnętrza pełni "innej" muzyki zespołu:

Wchodziliśmy na scenę także zbiorowość ludzka zaledwie stali ze swoimi szczękami na podłodze - nie mogli w środku to uwierzyć. "Co to do cholery jest? Co to jest? Muzyka?"
— Rob Halford, VH1: Behind the Music - Judas Priest (2001)
To była połączenie bycia oniemiałym, ocenienia nas, również pomyślenia: "Myślę, że ten zestaw jest wprost niezły," natomiast niebędąc całkowicie pewnym.
— Glenn Tipton, VH1: Behind the Music - Judas Priest
Metalem było wewnątrz tamtym czasie Black Sabbath, Led Zeppelin, także Deep Purple. Nie było wtedy w ten sposób ano krzykliwej sceny metalowej. Judas Priest było pierwszym zespołem, który odciął się od momentu psychodelii dodatkowo skupił po prostu na krzykliwych gitarach.

Śpiewali oni o rebelii również to było szczyptę na co amerykańska młode siły była gotowa. Stworzyli oni mało co klasę społeczną swoją muzyką, albowiem dawała białogłowa dzieciakom, którzy byli zbuntowani, obszar do którego mogli pójść również egzystować zbuntowanymi.

— Paul Gargano (edytor magazynu Metal Edge), VH1: Behind the Music - Judas Priest

Chociaż tafla słynie w zasadzie z procesu sądowego w środku jakim brało współpraca Judas Priest wewnątrz 1990 r., to osobiście krążek jest określany metalowym arcydziełem, którym zestaw ustabilizował swoją pozycję w charakterze przypadkiem w największym stopniu podstawowy także muzykalny zestaw metalowy swoich czasów. Jest też uważane, że Stained Class ustanowiło podstawę na rzecz innych stylów muzyki metalowej - thrashu również speed metalu - zdobywających dominację od momentu połowy do końca lat 80.[2]

Dla Roba Halforda pomyślność tylko nadchodził. Dzień po wydaniu albumu podzielił się pan swoim spostrzeżeniem:

Mam 26 lat. Wszyscy mamy wokół 26 lat. Dokonałem paru dociekań niejaki godzina temu dodatkowo odkryłem, że większość ludzi osiąga powodzenie wokół tego wieku. Dziwne, czyż nie? Prawdopodobnie to nie jest nul głębszego niż fakt, że w środku końcu jesteś do wnętrza tym wystarczająco długo...i że potrafisz sobie z tym poradzić.
— Rob Halford, Sounds [11 lutego 1978]